Do szopy, hej pasterze, Do Szopy, bo tam cud! Syn Boży w żłobie leży, by zbawić ludzki ród. Śpiewajcie Aniołowie, pasterze, grajcie Mu. Kłaniajcie się Królowie, nie budźcie Go ze snu. Padnijmy na kolana, to Dziecię to nasz Bóg, Uczcijmy niebios Pana; miłości złóżmy dług. O Boże niepojęty,kto pojmie miłość Twą? Na sianie wśród bydlęty, masz tron i służbę swą. On Ojcu równy w Bóstwie opuszcza niebo swe A rodzi się w ubóstwie i cierpi wszystko złe Bóg, Stwórca wiecznej chwały, Bóg godzien wszelkiej czci, patrz, w szopie tej zbutwiałej, jak słodko On w niej śpi. Jezuniu mój najsłodszy, Tobie oddaję się. O skarbie mój najdroższy, racz wziąć na własność mnie.ṣḥyḥ ạ̉nạ lsẗ ṣgẖyr Sottometto la mia vita Otázku zúfalú Vianoce, Vianoce Бид хармаар байна فوق الصليب منظر عجيب Хоть мы слабы мы поможем yswʿ msẖ bʿyd Он родился нам во спасение (Удмуртский) في ظل جناحيك
Song not available - connect to internet to try again?