Gdy wieczorem gwiazdki płoną na wysokim niebios tle, zda się, że aniołów grono duszę mą do nieba zwie. Tęskne wtedy z serca płyną, tęskne myśli w niebios tło, gdzie w ojczyźnie bóle giną, łzy tęsknoty prędko schną. Wprawdzie jeszcze moje ciało mieszka w ciemnym dole łez, lecz me oko już dojrzało kraj, gdzie smutku, żalu kres. W tym promiennym wiary kraju nie ma cieni, nie ma nędz, tam pielgrzymi już mieszkają, w szacie z lśniąco białych przędz. Gwiazdy złote, jasno lśnijcie wszystkim biednym w ziemski kraj, smutnych synów ludzkich zwijcie wznosić serca w jasny raj! By w nadziei, żywej wierze mogli się w niebiosa wzbić, całym sercem swym i szczerze Boga pieśnią chwały czcić.yạ rb ạ̉nt wḥdk ИСУС ХРИСТОС ТИ СИ БОГ Zmĺkne raz piesne mojej tón nfsy tgẖny Караръмъ Бен Вердим Раб Сенинле Je sais qu'un jour مايرامعا بارعىلا، الچاقىرات! Ruhun Gücü Bože, skloň sa s žehnaním
Song not available - connect to internet to try again?