Ja przed światem nie chcę skarg zanosić, Nie chcę tu korony chwały nosić, Gdzie mój Pan koronę z ciernia niósł; Nie chcę, by mi słano w drogę kwiecie Tu, gdzie Jego, najświętszego w świecie Ludzki grzech aż na krzyż hańby wzniósł. Ducha prawdy, Panie, daj na drogę, Gdyż w pielgrzymce łatwo zbłądzić mogę, Na pielgrzyma pełno czyha zgub; Serce daj, co chętnie by słuchało I po wąskiej ścieżce wieść się dało Naśladując pilnie Twoich stóp. Coraz mię silniejszym uczyń w wierze I z miłością połącz ją w przymierze, Miłość nieobludną w serce wlej! Bez niej rychło mię pielgrzymka strudzi, Miłość zaś wzajemną miłość budzi, Dając udział w społeczności Twej. Wołasz mię uprzejmie, miły Panie, Lecz nim się do celu człek dostanie, Musi w wierze wiele przebyć klas. Więc łaskawie podaj mi Swe dłonie, Słudze Swemu pośpiesz ku obronie, Wspieraj, kieruj i zachowaj wraz! Jestem tu na świecie jak w gościnie, Życie w Bogu skryte tu nie słynie, Niczym światu jest mój biedny stan; Krzyż w pielgrzymce mą oznaką, chlubą, Aż ojczyznę ja powitam lubą, Upragniony górny Kanaanمين أحن منك En el lejano Oeste 进入你的内室 I love You, Lord, and I lift my voice Sem halál, sem élet Мезмур 126 Моя вера это белое крыло Nad touhy mé Бъракмазсън ạ̹lqạʾ 2
Song not available - connect to internet to try again?