Niebezpieczny to stan, gdy opuszczacie Pan, gdy cię Boży nie sięga już głos. Nowych wrażeń wciąż chcesz, z pustym tłumem w mrok mkniesz, czy to warto, czy to warto tak żyć? Czyś obliczył już koszt, jeśli stracisz swój los, choćbyś zdobył na własność ten świat? Co zyskałeś ty, co, gubiąc duszę tu swą? Czy to warto, czy to warto tak żyć? Ty nie wahasz się nie, wieczne szczęście dać swe za marności tak rwącą się nić. Grzechu błysk wabi cię, w zdradną toń rzucasz się, czy to warto, czy to warto tak żyć? Czyś obliczył już koszt, jeśli stracisz swój los, choćbyś zdobył na własność ten świat? Co zyskałeś ty, co, gubiąc duszę tu swą? Czy to warto, czy to warto tak żyć? Póki Boży głos brzmi i otwarte są drzwi, pośpiesz w Bożej miłości się skryć. Zlicz stracone swe dni, potem powiedz i ty: „O, nie warto, nie, nie warto tak żyć!" Czyś obliczył już koszt, jeśli stracisz swój los, choćbyś zdobył na własność ten świat? Co zyskałeś ty, co, gubiąc duszę tu swą? Czy to warto, czy to warto tak żyć?主已复活 ٴداندى الامىز، جەرگە سالامىز Matka milá, v svete toho nikdy počuť nebolo, že by tvoje srdce koho bolo kedy zavrhlo Шаг за шагом Бүхнээс эрхэм бүхний Rendons grâces au Seigneur ạ̉rạk bạlạ̹ymạn ạbki kyfmạ tsẖạʾ Бүх хайрын үндэс Дюняя Мюжде Верин
Song not available - connect to internet to try again?