O wstań, rodzinny opuść kraj, Z Abrama przykład bierz, Wezwaniu Boga posłuch daj, Za Jego głosem śpiesz! O, duszo, pójdźże jeszcze dziś Przez wąską bramę tam, Gdzie możesz wciąż bezpieczną być I w niebie wiecznie żyć. O, wstań, ten marny opuść świat Dopóki jeszcze czas, Nim zniknie jako zwiędły kwiat! Przed zgubą uchodź wraz! O, wstań, to miasto opuść złe, Z Sodomy uchodź precz I nie patrz nigdy, nie patrz, nie, Jak żona Lota, wstecz! Wstań, opuść już szeroką z dróg, Co wiedzie w zguby toń; Grzeszników rady porzuć próg I od naśmiewców stroń! Rzuć wszystko, co przeszkadza ci, I wstań, tak woła Bóg, Ażebyś śmiało nieba drzwi Przestąpić kiedyś mógł.Gabriel's Message Sungguh Inginkah Engkau Lakukan Cada vez que mi fe es probada ليقبلني حبيبي Lord of Glory, Who Hast Bought Us Anos Mi Alma En Vanidad Vivio Одӥг пол мон тонэ أنا الرب قـد دعوتـك بالـبـر lhyb ḥbk ysʿdny Ai grijă frate soră cum te-mbraci
Song not available - connect to internet to try again?