Twe czoło smutki mroczą, Pokoju w sercu brak, A z głębi twoich oczu Boleści patrzy znak. O, gdybyś mógł uwierzyć, Ujrzałbyś cudów cud: Wciąż ciebie by twój Jezus Za ręce pewnie wiódł! W Nim tylko jest wytchnienie, W Nim uciszenie skarg, Ożywcze Zeń strumienie Dla spiekłych płyną warg. Z grzechami się mocujesz, Nie widzisz wyjścia z nich, Na próżno usiłujesz, By twój niepokój ścichł. Te Jego rany sine Balsamem naszych ran; Kto wstąpił w ich głębinę, Ten posiadł błogi stan. Gdy szukasz prawdy szczerze, Gdyś w ciemnię wątpień wpadł - Pan prawdą Sam - Doń zbliż się, On da ci światło radLibero Ti benedirò Karanlıktan Işığa Slnko za vrch zapadá, tichý vetrík veje, už mesiačik vychádza, s ním hviezd veľké roje. Z hôr sa plazí noci tieň Раб Чоджукларъ Чаърър Rab Çobanımdır, Hiç bir eksiğim olmaz Я слыхал Твоя любовь сильна Ježiš, Ty si tou vzácnou perlou La mia vita adesso che
Song not available - connect to internet to try again?