Cóżeś uczynił, Jezusie kochany, Że na Cię wyrok tak srogi wydany? Jaka jest wina, jaki czyn zbrodniczy O pomstę krzyczy? Ciebie biczują, cierniem koronują, Lżą urągliwie Cię i policzkują. Octem i żółcią na krzyżu, spragniony, Jesteś pojony. Twoich mąk wszystkich jakaż jest przyczyna? Ach, moja Ciebie uderzyła wina! Coś cierpiał, Jezu, jam wszystko zawinił, żem źle czynił. Któż może pojąć tak cudowną karę: Pasterz za owce idzie na ofiarę. Pan sprawiedliwy oto spłaca długi Za Swoje sługi. O miłość wielka, miłość to bez miary Podjęła chętnie te okropne kary. Chciałem rozkoszą tutaj być pojony - Tyś był męczony.بیایید که همۀ ما امروز گرد هم آییم يا من بحضوره Kiálts az Úrhoz Ty si stvoril zem aj nebo จอมราชาจอมเจ้านาย Credinţă ca-a lui Daniel dʿ ạlmsyḥ yḥwṭ fạḍ qlby สรรเสริญพระองค์ในนิเวศน์วิสุทธิ์ We Praise You Lord in this Holy Place Среди невзгод среди проблем я руки подниму
Song not available - connect to internet to try again?