Miał koronę cierniową i z szkarłatu płaszcz, Berło z trzciny do rąk Mu podali. / Na kolana podając szyderczo Nań tak: „Pozdrowiony bądź, Królu!" wołali /x2 Zawiązano Mu oczy i bito Go w twarz, Kolce z ciernia wbijały się w czoło. / Pluto Nań, a z ran święta sączyła się krew - Tłum naśmiewców Zeń szydził wokoło. /x2 Choć tak bardzo tam cierpiał Zbawiciel, Nasz Pan, chociaż bardzo już był umęczony, / Lecz bez granic ból duszy zwiększało Mu to, Że od ludzi był tak odrzucony. /x2 Po tak wielkim znęcaniu się dano Mu krzyż, Pod brzemieniem Pan padł wyczerpany; / To za ciebie, mój bracie, On hańbę tę zniósł, by w Nim żywot ci wieczny był dany! /x2عندي قوة في قلبي جوه Боже всемогущий Я, Твой крест несущий, Made in Pakistan بحلم أروح لك Aké je dobré. ạ̉nạm fy ydạk Meniń jan-dúnıem El cielo tiene abierta ربي رفعتني Без конца, буду превозносить Тебя
Song not available - connect to internet to try again?