O, ugnij mnie jak zboża łan Poranku wiewem Panie gniesz. Tak tchnieniem ducha Swego Mnie w pokorze święte pochyl też. A jeśli krnąbrne serce me, Nie podda się gdy działa Duch. Zastępów Panie w mocy przyjdź. Co pyszne zniszcz i rozbij w puch. Jak fala morska w czasie burz Rozpryska się na same skry. I mnie przed Tobą ugnij skrusz A potem pobłogosław mi O, ugnij mnie, jak biegiem wód Kieruje mądrze wyrok Twój, Tak w suszę serca mego racz Skierować łask ożywczy zdrój! Jak się pod ogrodnika dłoń Latorośl winna łatwo gnie, Tak ja ochotnie wolę mą Pod Twoją wolę poddać chcę. O, ugnij mnie i z gliny tej, Tak na nic nie przydatnej Ci, Naczynie użyteczne stwórz, Co Cię w pokorze zawsze czci.Ja viem Время любить تىڭداشى مەنى، ٴتاڭىرىم مەنىڭ Pe acest pamant totul Isuse Иммануэл ạ̹ny lrạfʿ ʿynạy ạ̹ly̱ ạlsmạʾ Sláva Bohu Otcu mryḥ ạltʿạby̱ Msalaba Wa Aibu Хошаллиқ
Song not available - connect to internet to try again?